Najwspanialszy trunek świata.

       Nie wiem dlaczego nikt jeszcze nie zwrócił uwagi na to iż brak na tej stronie choćby jednego słowa o PIWIE.  Jako trunek najczęściej przez nas spożywany zasługuje chyba na swoją część. Niektórzy (jak ja) przedkładają ten  złocisty, buzujący nektar nad chamską, ostrą wódę. Dzieje się tak  z powodu działania obu alkoholi, bo wbrew powszechnej opinii piwo to alkohol. Wóda wali mocno i szybko i często wywołuje agresję ( to z mojej obserwacji ) dość powszechne są bijatyki i awantury podczas libacji ( ale ohydne słowo). A czy ktoś słyszał o awanturach przy piwie, nie, raczej o śmiechu, tańcu i śpiewie. Skutki picia piwa są tak radosne jak jego kolor, Polacy zauważyli to ( choć nie wszyscy ale o tym później ) bo spożycie tego trunku wzrosło w ostatnich latach ogromnie. Polski przemysł browarniczy jako pierwszy ( poza internetem ) doszedł do poziomu konkurencji z UE.


"Ratunku Pomocy"

    Polski przemysł piwny stoi na progu recesji i to nie z powodu zmniejszenia spożycia ( pijemy dożo więcej niż przed rokiem) ani nawet nie z powodu konkurencji z zachodu. Nasz przemysł jest niszczony przez rząd RP.Pomyślicie " idiota, co on pieprzy, na co rząd miał by niszczyć przemysł. Ale to prawda, w naszym pięknym kraju każdego kto odnosi sukcesy, zarabia, trzeba wydusić z każdego grosza. Nie ważne że nie będzie miał pieniędzy na rozwój ( czyt. Konkurowanie z zachodnimi produktami) ważne  że można z jego pomocą poprawić budżet. I tak w Polsce piwo obciążone jest równie wysokimi podatkami co inne mocne alkohole, producent od 1hl piwa płaci 22 dolce akcyzy (czyt. Haraczu), a dla przykładu w Niemczech 1 USD, razem z vat'em stanowi 2/3 ceny butelki piwa w Polsce. Rząd w celu obrony naszego rynku, zamiast obniżyć akcyzę wprowadził olbrzymie cło na piwu z UE ( do 98 roku wynosiło UWAGA 397%).
    Tyle finansów, teraz z innej strony. W naszym kraju płacze się i lamentuje nad spożyciem alkoholu, że wysokie, że prowadzi do konfliktów, rozpadu rodzin i przestępstw. No bo jak taki Kowalski, napruty na maxa ma nie walnąć kobity kiedy wóda droga, pracy nie ma, wino ohydne a ta ujada. A Kowalskiej też dziwić się nie można że starego zaszlachtowała kuchennym nożem, bo ile można to znosić. Dla kontrastu do tego (rozpitego) obrazu Polski dodam że taki Luxemburg ma najwyższy procent spożycia czystego alkoholu na głowę, w tej statystyce nawet Francje jest przed nami, Polska jest dopiero gdzieś 10-ta. Tyle że jeśli chodzi o spożycie mocnych alkoholi to przed nami są tylko Ruscy. Dlaczego tak jest? No bo po cholerę ma Kowalski kupować wino ( to z "lepszych" np. Sofia) za 7-8 zlp, jak za to ma pół flaszki. Piwa też żłopać nie warto bo drogie 2,5zlp, a w knajpie 5zlp i jeszcze lać się po nim chce.
    Takie są nawyki Polaków i zmienić je trudno, jeszcze trudniej gdy nikt się o to nie stara. Na szczęście młodzież mamy mądrą i myślącą (dziękuje) i sama uczy się pić z głową, słono płacąc przyjmuje nawyki swoich kolegów z Francji czy Niemiec. Piją głównie piwo lecz nie gardzą dobrym winkiem. Piwo piją głównie osoby między 18 a 25 rokiem życia, a raczej między 16 a 25 lecz takich danych nikt nie publikuje bo jak wiadomo pić wolno od 18stu. Co więcej młodzież nie pija tak jak ich rodzice, w bramach czy pod sklepem ( to tylko czasem dla klimatu) ale w pub'ach i innych lokalach. 50% piwa spożywanego przez ludzi w wieku do 25 lat wypijane jest w lokalu, natomiast osoby między 40 a 50 lat tylko jedną butelkę na sto wypijają w lokalu.
    Nie uważajcie jednak że jest tak cudownie, jeszcze długa droga do normalnego picia w Polsce. Wielu młodych ludzi trzeba jeszcze nauczyć "picia", do nich trzeba trafić przez portfel, niech wypiją słabsze ( tańsze) a nie mocne ( bo lepiej się opłaca) i wszczynają po pijaku burdy. Większość młodych przestępców popełnia zbrodnie pod wpływem alkoholu. W Słupsku, moim zdaniem, więcej przyniósł zakaz sprzedaży alkoholu niż posiłki policji z innych miast.




Piwne dziwadła

    W walce o klienta producenci piw prześcigają się w wymyślaniu oryginalnych receptur. Aromatyzują je najrozmaitszymi owocami, a nawet warzywami. Z jednej więc strony możemy wypić popularne piwo malinowe, z drugiej szokujące zwykłego piwosza piwo selerowe. W wielu krajach swoich miłośników ma pachnące rumem Kingstone lub tequilą i lemonką Desperados. Amatorzy dziwnych smaków mogą delektować się również zaprawianym imbirem, czerwonym Red Raw. Na Korsyce sprzedaje się piwo Pietra z dodatkiem mączki kasztanowej. Browar w Weedenswill pod Zurychem wyprodukował piwo marihuanowe, w którym szyszki chmielowe zastąpiono kwiatami konopi.

Zapowiada się przełom na polskim rynku piwnym.
    Stanie się to za sprawą największej w Polsce fuzji - Żywca i Elbrewery (EB). Po połączeniu dwóch największych producentów, w ich rękach znajdzie się około 30%  rynku. Tego napewno nie przepuszczą inni już bowiem mówi się o planach Lecha i Tych ( współpracujących już ze sobą ) może dołączy do nich Okocim. Miejmy nadzieje że wzmocni to na tyle polski rynek piwny by niebyły konieczne dalsze wpływy (kapitału i sprzedaży) z tzw. Zachodu.

O rąk myciu

    Biesiady w czeskich piwiarniach jak żywo przypominają te z pub'ów w Belgi Holandii czy Niemiec. Do piwa na zagrychę podaje się "pomazany", czyli chleb ze smalcem i czosnkiem. Ale do piwa Czesi mają silnie patriotyczne podejście, i najbardziej cenią sobie wyroby lokalnego browaru. Z tym wiąże się typowo Czeska anegdota: W czeskich Budziejowicach słynących w świecie z doskonałego Buda, w piwiarni czterech panów zamawia cztery Budvary i jednego Pilznera. Kelner podaje ale się pyta:
- " Ja rozumiem 4 Budvary, ale na co wam Piilzner"
na co oni:
- " jak to na co, trzeba czymś ręce umyć."
Należy  dodać że w Pilznie funkcjonuje ta sama anegdota rzecz jasna odwrotnie.

Piwo-napój pacyfistów ?

Podobno Leszek Biały tak lubił piwo że odmówił udziału w krucjatach do Ziemi Świętej. Jak wiadomo piwo nie było tam raczej dostępne. Widząc desperację i zdecydowanie  władcy, papież Innocenty II udzielił mu dyspensy, zwalniając go  z udziału w wyprawach. Jak widać i piwo może być argumentem przeciw wojnie.

Weiss bier (tymczasowo tu)

Niewiele osób wie co to jest Waiss bier, a to z prostej przyczyny że nie mamy w Polsce jego odpowiednika. Piwo to, a raczej gatunek, pochodzi z Niemiec i jest tam traktowane jako młodzieżowe ( to tylko dlatego ze najpopularniejsze jest wśród studentów). Jego wyjątkowość wynika z dziwnego sposobu ważenia, nie wiem na czym ono polega, ale przez nie piwo jest "matowe" i ma wyjątkowy, niepowtarzalny smak. Niestety wiąże się z tym pewien problem- piwo musi być:
-podawane w specjalnych wysokich szklankach ( w innych smakuje inaczej -sprawdziłem)
- trzeba je umiejętnie nalewać bo się bardzo pieni ( trik polega na opukaniu szklanki zimną wodą i laniu go po brzegu, w przeciwnym razie po wlaniu 1/4 mamy samą pianę)
-ale najważniejsze to to iż musi być naprawdę chłodne- ciepłe smakuje jak (przepraszam) zgniłe.
Jeśli nie spełnimy powyższych warunków możemy się do niego na długo zrazić, lecz gdy napijemy się go w Bawarskiej piwiarni, pozostaniemy jago fanem.
Mam nadzieje że mimo trudów podawanie i w Polsce jakiś browar zdecyduje się na produkcje.

   ©2003 Przemysław Nowak. Wszelkie prawa zastrzeżone.